Sport

Wróć

Cel Jagiellonii? Wygrać z Wisłą i nie wykartkować się na Legię

2018-04-28 10:20:35
Legia Warszawa swój piątkowy (27.04) mecz z Koroną Kielce wygrała. Jaka będzie odpowiedź Jagiellonii? Żółto-Czerwoni już w niedzielę (29.04) podejmą przy Słonecznej ostatnią w grupie mistrzowskiej - co nie znaczy, że najsłabszą - Wisłę Kraków.
Grzegorz Chuczun
Pięć ostatnich kroków

Sezon Lotto Ekstraklasy wkracza w decydującą fazę. Guilherme mówi, że drużynę czeka teraz pięć finałów, zaś Łukasz Burliga zaznacza, że nie można na razie skupiać się na Legii i Lechu, bo w kolejce czeka Wisła, która wprawdzie gra w kratkę, ale jak trafi się na ten lepszy dzień Białej Gwiazdy, to o zwycięstwo będzie bardzo trudno.

Żółto-Czerwoni przełamali się z w starciu z Koroną, lecz to nie znaczy, że kryzys jest już zażegnany. Podopieczni Ireneusza Mamrota w Kielcach zagrali dobrze jedynie drugą połowę, więc odpowiedź na pytanie czy gorsze dni są już przeszłością, da dopiero pojedynek z zawodnikami Joana Carrillo.

Uwaga na kartki

W zmaganiach z Wisłą Kraków nie będzie mógł pomóc kolegom Piotr Wlazło, który pauzuje za kartki, a niepewny występu jest również Mariusz Pawełek. Bramkarz Jagiellonii leczy naciągnięty mięsień przywodziciela i wiele wskazuje na to, że pomiędzy słupkami znów zobaczymy Mariana Kelemena.

Dużo większe problemy Ireneusz Mamrot może mieć podczas następnej kolejki, gdy do stolicy Podlasia przyjedzie Legia Warszawa, bo istnieje ryzyko, że w tym spotkaniu na murawę nie wybiegnie aż czterech graczy Dumy Podlasia. Po siedem żółtek mają aktualnie Romanczuk i Runje, po trzy Świderski i Frankowski, więc każde upomnienie zdobyte przez tych piłkarzy w boju z Białą Gwiazdą poskutkuje absencją w rywalizacji z mistrzami Polski.

Z jednej strony trzeba więc skupiać się na najbliższym przeciwniku i zrobić wszystko, by w niedzielę zgarnąć trzy punkty, a z drugiej strony wypadałoby mieć z tyłu głowy to, by zagrać nieco bardziej asekuracyjnie i niepotrzebnej kartki nie złapać. W obliczu stawki i coraz większej presji może to jednak nie być łatwe do wykonania.

Przebudowa rywali

Krakowianie są aktualnie na ósmym miejscu w tabeli i mają niewielkie szanse, by załapać się do europejskich pucharów. Dlatego też w Wiśle rozpoczęły się już przymiarki do kolejnego sezonu. Władze klubu ogłosiły, że nie zostaną przedłużone kontrakty z Pawłem Brożkiem i Arkadiuszem Głowackim, a kilku innych piłkarzy wciąż musi walczyć o to, by otrzymać nowe umowy. Niewykluczone też jest, że trener Carrillo powoli zacznie wprowadzać na plac gry pojedyncze jednostki, które w trakcie sezonu zaliczyły nieco mniej minut.

Jagiellonia nie może jednak liczyć na zmiany w składzie Białej Gwiazdy czy gorszą formę przyjezdnych. Ekipa prowadzona przez Ireneusza Mamrota musi skupić się na tym, by zaprezentować się tak, jak w drugiej połowie w Kielcach, gdzie Jagiellończycy tryskali wiarą w możliwy sukces i poczuciem wyższości nad przeciwnikami.

Dobrym prognostykiem jest historia ostatnich pojedynków obu drużyn przy Słonecznej. Najświeższe trzy mecze w Białymstoku to same zwycięstwa Jagiellonii.

Pierwszy gwizdek sędziego Daniela Stefańskiego rozbrzmi w niedzielę o godz. 18.00. Bilety na to spotkanie wciąż są dostępne. Aktualnie jest ich w puli ponad 5 tys.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl