Aktualności

Wróć

Białostoccy radni. Sprawdzamy, jak się wzbogacili w czasie tej kadencji

2014-05-17 00:00:00
Zbliża się ku końcowi kadencja obecnych radnych. Porównujemy ich majątki sprzed 4 lat i obecnie. Czy w czasie, gdy byli radnymi powiększyły się? Zdecydowanie tak. Ale czy na pracy radnego można się rzeczywiście dorobić?
ESD
Białostoccy radni otrzymują około 2 tys. zł miesięcznie. Wyższe diety mają przewodniczący komisji i radni zasiadający w prezydium. Niektórzy czerpią też dodatkowe profity, np. jeżdżą w podróże zagraniczne i dostali laptopy.

Oni się dorobili

Lekarz Marek Chojnowski (PO) to najzamożniejszy radny. Przez ostatnie 4 lata kupił mieszkanie za 400 tys. zł i działkę letniskową. Rafał Rudnicki (PiS) w czasie swojej drugiej kadencji w radzie miasta zamienił małe mieszkanie na dom o wartości 750 tys. zł oraz kupił auto. Z kolei Piotr Jankowski (Białostoczanie 2014) przez ostatnie 4 lata nabył kolejne mieszkanie oraz powiększył oszczędności o 60 tys zł.

Można odnieść wrażenie, że obracanie się wśród polityków pomogło w powiększaniu mienia młodemu Sebastianowi Putrze (PiS). Może pochwalić się sporymi oszczędnościami - ma 216 tys. zł, o ponad 50 tys. zł więcej niż w 2010 r. Po tym, gdy został radnym nabył też samochód i mieszkanie o wartości 420 tys. zł.

Mariusz Gromko gdy rozpoczynał obecną kadencję, mieszkał w 54-mertowym mieszkaniu. Przez 4 lata zakończył budowę ogromnego domu (ma 345 m2). Oprócz tego kupił sobie jeszcze jedno mieszkanie. Ostatnio mieszkanie za 229 tys. zł (częściowo na kredyt) nabył też Tomasz Madras. Adam Musiuk od 4 lat jeździ tym samym samochodem, nie ma większej sumy oszczędności, za to wartość jego wciąż budującego się domu wzrosła z 270 do 560 tys. zł.

Kupili auta

Stefan Nikiciuk, gdy zaczynał tę kadencję nie miał żadnego samochodu, który wart byłby więcej niż 10 tys. zł. Teraz ma 2 nowe auta – skodę oktawię z 2012 r. i skodę fabię z 2013 r.

Po 2010 r. fiata kupiła sobie Monika Suszczńska, a toyotę rav4 Rzeszewska. W oświadczeniu majątkowym Sławomira Nazaruka pojawił się z kolei hyunday za 20 tys. zł.

Odłożyli

Halina Wasiak ma 3 samochody, dom wart 1 mln zł, mieszkanie i działkę rolną. Wszystko to było w jej posiadaniu jeszcze zanim została radną. Za to po 2010 r. przybyło jej oszczędności - miała 32, a teraz 126 tys. zł. Nic nie kupili, ale przez 4 lata dużo odłożyli również Kazimierz Romanowski - 120 tys. zł i Włodzimierz Kusak - prawie 100 tys. zł.

Pierwsza kadencja w białostockiej radzie miasta Agnieszki Rzeszewskiej, pokryła się z początkiem kariery poselskiej jej męża – Dariusza Piontkowskiego. Przez ostatnie 4 lata ich wspólny majątek powiększył się widocznie - mają 110 tys. zł oszczędności.

Z kolei Mariusz Nahajewski przez 4 lata odłożył 52 tys. zł, a około 30 tys. zł zaoszczędzili Wiesław Kobyliński, Maciej Biernacki, Janusz Kochan, Kazimierz Dudziński i Jerzy Kiszkiel (on spłacił też kredyty konsumpcyjny i zaciągnięty na wesele córki).

Dorobili się na polityce

Ewelina Chodkiewicz odkąd zaczęła być radną, wspólnie z mężem kupiła działkę o wartości 225 tys. zł (częściowo na kredyt), volvo za 30 tys. zł i odłożyła nieco gotówki. Co ciekawe, dostała nieźle płatną pracę - prowadzi biuro podlaskiej PO (wcześniej była konsultantem kosmetycznym).

Marcin Szczudło od ostatnich 4 lat ma to samo mieszkanie i samochód. Choć nie powiększył majątku, został dyrektorem biura poselskiego Jacka Kurskiego, gdzie przez rok zarobił 82 tys. zł – to znacznie więcej niż zarabiał w 2010 r.

U nich niewiele się zmieniło

Choć działając w lokalnej polityce można zawrzeć znajomości, które pomogą w karierze zawodowej to wygląda na to, iż na samej diecie radnego trudno się dorobić. Radni-emeryci, czy ci pracujący na gorzej płatnych stanowiskach nie powiększyli swoich majętności. Majątki na tym samym poziomie mają Janina Czyżewska, Mikołaj Mironowicz, Michał Karpowicz i Zbigniew Nikitorowicz.

Jacek Chańko przez ostatnie lata wygląda nawet na mniej zamożnego. Wcześniej miał oszczędności oraz działkę, których już nie wykazał w ostatnim oświadczeniu majątkowym, a i jego roczny dochód jest ponad połowę niższy. Z kolei Janusz Kochan już nie ma samochodu, którego wartość przekraczałaby 10 tys. zł, a 4 lata temu jeździł wartym 50 tys. zł renault. Z kolei Katarzyna Siemieniuk w czasie gdy była radną przestała pracować i teraz – inaczej niż na początku kadencji - jej jedyne dochody to diety.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl