Sport

Wróć

Będzie gorąco. Przed Jagą mecz z walecznym beniaminkiem

2023-08-18 16:30:15
W 5. kolejce PKO Ekstraklasy Duma Podlasia stoczy bój z chorzowskim Ruchem. Mecz ten rozegrany zostanie w sobotę (19.08) na stadionie w Gliwicach.
Jagiellonia Białystok
Trybuny będą tętnić życiem

Po fatalnym otwarciu sezonu (porażka z Rakowem 0:3) później Jaga się ocknęła i dzięki pokonaniu Puszczy Niepołomice (4:1) oraz Widzewa Łódź (2:1) sytuacja Żółto-Czerwonych w ligowej tabeli uległa wyraźnej poprawie. Następnie, w 4. serii zmagań, białostoczanie pauzowali, gdyż ich starcie z Lechem Poznań zostało przełożone, dlatego na przygotowanie się do potyczki z Ruchem Jagiellończycy mieli wyjątkowo dużo czasu. Czy jednak nieplanowana przerwa nie wybije przypadkiem Dumy Podlasia z meczowego rytmu?

- Przełożenie spotkania jakieś znaczenie ma, ale nie sądzę, aby było ono decydujące. Jako sztab chcieliśmy, aby drużyna miała warunki możliwie najbardziej zbliżone do tych meczowych. Utrzymaliśmy porządek mikrocyklu, a zamiast starcia ligowego odbyła się gra wewnętrzna. Na resztę rzeczy nie mieliśmy wpływu, dlatego skupiliśmy się na tym, na co wpłynąć możemy - mówi Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii.

Potyczka w Gliwicach zapowiada się niezwykle interesująco, gdyż za beniaminkiem stoi pokaźna grupa fanatycznych kibiców. Wprawdzie Ruch nie rozgrywa domowych meczów na swoim obiekcie, ale i na stadion Piasta fani chorzowskiego zespołu przychodzą bardzo chętnie. Potyczka Ruchu z ŁKS-em Łódź wypełniła przecież trybuny gliwickiej areny aż po brzegi.

- Myślę, że abstrahując od jakości rywala oraz kwestii taktycznych, to cała otoczka, która nas czeka, gorąca temperatura płynąca z trybun, śląska tożsamość tego zespołu i wielka historia klubu sprawiają, że będzie to trudne spotkanie od strony mentalnej, dlatego nasze zaangażowanie musi być na wysokim poziomie. Skupiamy się na sobie, swoich zadaniach i jedziemy do Gliwic po 3 punkty. W tym aspekcie nasze nastawienie pozostaje niezmienne. Czy w Białymstoku, czy na wyjeździe zawsze gramy o pełną pulę. W każdym spotkaniu trzeba pokazać jakość i mocno zapracować na te 3 oczka - dodaje opiekun Żółto-Czerwonych.

Atutem Ruchu jest śląski charakter

Sobotnie spotkanie, które rozpocznie się o godz. 20.00, nie ma zdecydowanego faworyta, ale na papierze na silniejszą drużynę wygląda Jagiellonia. Warto jednak pamiętać, że i Ruch posiada swoje mocne strony.

- Oni w każdym meczu grają bardzo intensywnie. To bardzo charakterna drużyna, która nie odpuszcza w żadnym momencie spotkania. Naturalnie my nie jedziemy tam się bić, tylko grać w piłkę, ale pod względem wolicjonalnym nie możemy odstawać od gospodarzy. Oni będą wspierani rzeszą wielotysięcznej publiczności. Naturalnie my też będziemy mogli liczyć na naszych kibiców, którym już teraz dziękuję za wsparcie. Oczywiście patrząc na mecz z Legią, można odnieść wrażenie, że wicemistrzowie Polski łatwo pokonali beniaminka, ale to spotkanie miało swoją historię. Ruch grając nawet w 10, był w stanie stworzyć okazje, odbierając wysoko piłkę. W ostatnim meczu przeciwko Warcie boleśnie o waleczności Ruchu przekonali się Adrian Lis oraz Dawid Szymonowicz - charakteryzuje grę przeciwnika Adrian Siemieniec.

Mecz w Gliwicach poprowadzi Tomasz Musiał. Asystentami arbitra z Krakowa będą Sebastian Mucha i Andrzej Zbytniewski, w rolę sędziego technicznego wcieli się Robert Marciniak, a obsługą systemu VAR zajmą się Jarosław Przybył i Marek Arys.

Jagiellonia i Ruch to zespoły, które ostatni raz grały ze sobą w sezonie 2016/2017. Wtedy to dwukrotnie górą byli białostoczanie. W stolicy Podlasia Żółto-Czerwoni wygrali 4:1, a w Chorzowie Jaga zwyciężyła 2:1.
Rafał Żuk
rafal.zuk@bialystokonline.pl