Aktualności

Wróć

Będą podwyżki cen biletów BKM! Radni zdecydowali

2023-02-23 18:00:30
W czwartek (23.02) radni dyskutowali nad nowymi cenami biletów białostockiej komunikacji miejskiej.
Malwina Witkowska
Nadzwyczajna sesja

Czwartkowa sesja nadzwyczajna została zwołana na wniosek prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, który zaproponował nowe ceny biletów komunikacji miejskiej.

Na początku sesji, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości Henryk Dębowski złożył wniosek o przełożenie głosowania na poniedziałek (27.02), kiedy to odbywać się będzie regularna sesja Rady Miejskiej. Argumentował to koniecznością głębszego zapoznania się z powodami, dlaczego owe podwyżki miałby zostać wprowadzone. Jednak radni nie poparli jego pomysłu - 11 było za, a aż 14 przeciw.

Albo podwyżka albo cięcia

Projekt uchwały, ja twierdził, bez większej przyjemności, a wręcz ze smutkiem przedstawił wiceprezydent Zbigniew Nikitorowicz odpowiedzialny za komunikację miejską w Białymstoku.

Ten projekt pozytywnie zaopiniował jeden związek zawodowy, a pozostałe dwa nie przesłały w wymaganym terminie swojego stanowiska.

- Cieszę się z braku stanowiska wszystkich związków zawodowych, bo i związkowcy i członkowie ich rodzin żyją w Polsce, widzą jaka jest sytuacja, inflacja, jak wszystko drożeje, zwłaszcza paliwo, więc są blisko realnych problemów. Chciałbym, aby dzisiejsza dyskusja opierała się o fakty i to co się działo w Polsce w ostatnich 3 latach - mówił Nikitorowicz. - Albo uda nam się uchwalić podwyżki, albo trzeba będzie radykalnie ograniczać komunikację miejską w Białymstoku, a co za tym idzie, zwalniać też pracowników spółek, kierowców, mechaników, cięcia dotkną wszystkich - dodał.

Wiceprezydent konieczność wprowadzenia podwyżek tłumaczył m.in. inflacją, większymi kosztami paliwa, pandemią koronawirusa. Według danych miasta, w roku 2021 koszt utrzymania komunikacji miejskiej wyniósł 140 mln zł, a przychody z biletów 40 mln zł, deficyt wyniósł zatem 100 mln zł. W 2022 r. koszt utrzymania komunikacji miejskiej wyniósł 156 mln zł, a przychody z biletów to ok. 50 mln zł, więc deficyt wyniósł 106 mln zł.

Co mówili radni?

Poprawki do uchwały zgłosił radny Maciej Biernacki z Polski 2050 Szymona Hołowni. Zaproponował on nieco mniejsze podwyżki, o czym mówił również w ubiegłym tygodniu podczas konferencji prasowej.

- Jestem przekonany, że jeżeli podniesiemy ceny biletów, pasażerowie będą wybierać usługi przewozowe aplikacji na telefon. Już teraz niektórzy wolą zebrać 2-3 osoby i razem jechać pod samą pracę, czy dom - mówił Biernacki.

- Nasza komunikacja zamiast się rozwijać, to się zwija. Odpływają pasażerowie i tak się zastanawiam, ile przez te 10 lat przybyło aut, bo mieszkańcy wolą samochody niż komunikację miejską - powiedział radny Henryk Dębowski dodając, że wyższe ceny biletów przyczynią się do zanieczyszczenia powietrza przez wzmożony ruch aut.

Przewodniczący klubu PiS zasugerował, aby o podwyżkach cen biletów miasto poinformowało mieszkańców poprzez gazetkę bialystok.pl, którą każdy białostoczan może za darmo otrzymać. Stwierdził, że powinno się w niej zawrzeć informację, który radny zagłosował za podwyżką cen biletów.

- Uważam, że rząd PiS-u spowodował konieczność tej podwyżki - stwierdził Andrzej Perkowski z klubu Koalicji Obywatelskiej. - Przy takiej wysokiej inflacji i takiej sytuacji na rynku to jest normalne.

Radny zaproponował, że może dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzanie tanich biletów dla białostoczan, którzy tu mieszkają oraz się rozliczają.

- Jeżeli miasto chce bardziej promować komunikację miejską, to powinno do kupionego biletu BKM np. dorzucić bilet wstępu do szaletu miejskiego, jeżeli w końcu zostanie otwarty - komentował Paweł Myszkowski, radny PiS.

Radna Agnieszka Rzeszewska przypomniała, że miasto wciąż nie wprowadziło małych autobusów, które mogłyby jeździć na mniej uczęszczanych trasach. Ponadto dodała, że bilety papierowe powinny być w tej samej cenie co elektroniczne. Radnemu Tomaszowi Kalinowskiemu z Polski 2050 nie spodobał się natomiast fakt, że na sesji nie był obecny prezydent Tadeusz Truskolaski.

Kto i jak zagłosował?

Po trwającej 2,5 h dyskusji, głosami 14 radnych wyższe ceny biletów zostały wprowadzone. Za przyjęciem podwyżki byli wszyscy radni Koalicji Obywatelskiej.

Przeciwni było 2 radnych Polski 2050 oraz 11 radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Podczas sesji nadzwyczajnej nieobecny był jeden radny PiS-u Konrad Zieleniecki.


***
NOWE CENY BILETÓW BKM w 1. strefie:

BILETY JEDNORAZOWE - normalne / ulgowe:
- jednoprzejazdowy papierowy 5 zł / 2,50 zł (było 4 zł / 2 zł)
- elektroniczny - 4 zł / 2 zł (było 3 zł / 1,50 zł)

BILETY WIELOPRZEJAZDOWE - normalne / ulgowe:
- 30-minutowy - 5 zł / 2,50 zł (było 3,60 zł / 1,80 zł)
- 60-minutowy - 7 zł / 3,50 zł (było 5 zł / 2,50 zł)
- 24-godzinny - 16 zł / 8 zł (było 12 zł / 6 zł)
- 3-dniowy - 34 zł / 17 zł (nowość!)
- 3-dniowy weekendowy - 31 zł / 15,50 zł (było 24 zł / 12 zł)

BILETY OKRESOWE IMIENNE - normalne / ulgowe:
- miesięczny - 130 zł / 65 zł (było 100 zł / 50 zł)
- 30-dniowy - 140 zł / 70 zł (było 110 zł / 55 zł)
- 3-miesięczny - 370 zł / 185 zł (było 280 zł / 140 zł)
- 5-dniowy - 56 zł / 28 zł (nowość!)
- 10-dniowy - 76 zł / 38 zł (nowość!)

BILETY OKRESOWE NA OKAZICIELA - normalne / ulgowe:
- 5-dniowe - 120 zł / 60 zł (było 40 zł / 20 zł)
- 10-dniowy - 160 zł / 80 zł (było 60 zł / 30 zł)
- 30-dniowy - 290 zł / 145 zł (było 140 zł / 70 zł)

Nowe ceny obowiązywać będą od 14 marca.
Malwina Witkowska
malwina.witkowska@bialystokonline.pl