Biznes

Wróć

Bardzo wysokie notowania spółki działającej w Białymstoku

2019-03-04 12:57:29
Grupa Kapitałowa TenderHut zajęła najwyższe miejsce spośród notowanych w zestawieniu Financial Times polskich spółek. To ogromny sukces nie tylko dla marki, ale i regionu, w którym działa.
TenderHut
TenderHut doceniony przez brytyjski dziennik

Brytyjski dziennik Financial Times opublikował prestiżową listę tysiąca najszybciej rozwijających się firm w Europie (FT1000). Wśród docenionych i nagrodzonych po raz kolejny znalazła się Grupa Kapitałowa TenderHut, mająca swą siedzibę w Białymstoku, która wyprzedziła wszystkie polskie spółki.

Raport Financial Times jest tworzony na podstawie porównania tempa wzrostu przychodów przedsiębiorstw z 32 europejskich krajów w latach 2014–2017. Do finału przechodzi łącznie 1000 spółek. Wśród nich znalazły się 22 z naszego kraju, w tym TenderHut, który zwiększył swój przychód z 0,6 mln zł w roku 2014 do 16,2 mln zł w roku 2017.

– TenderHut jest spółką z ogromnym potencjałem. Nasze tempo wzrostu pokazuje, że obrana przez nas strategia rozwoju jest właściwa. Potwierdza to opublikowany właśnie raport Financial Times i nasze bardzo wysokie, 23. w nim miejsce. Pozwala nam to śmiało patrzeć w przyszłość. A plany mamy bardzo odważne! Chcemy nadal dynamicznie się rozwijać i szukamy nowych rynków do ekspansji, m.in. w krajach grupy G20, w szczególności rynkach Dalekiego Wschodu – mówi Robert Strzelecki, prezes zarządu GK TenderHut.

Firma swoją przygodę zaczęła zaledwie 4 lata temu w małym białostockim biurze z kilkoma pracownikami i niewielkim wkładem finansowym. Ciężka praca sprawia, że już po pierwszych 8 miesiącach spółka odnotowała doskonały wynik.

– Nasza droga do 23. miejsca w rankingu Financial Times nie była prosta. Zaczynając praktycznie bez kapitału, na każdym kroku napotykaliśmy przeszkody, które udawało się pokonywać dzięki naszej elastyczności i doświadczeniu, które z kolei przekładały się na trafność podejmowanych decyzji. Wcześniej firma skupiała się na realizacji przetargów publicznych. Szybko odkryliśmy, że naszą przyszłością powinna być internacjonalizacja i tworzenie własnych produktów w obrębie silnej grupy kapitałowej bazującej na współpracy dedykowanych spółek zależnych – wspomina Robert Strzelecki.

Na początku TenderHut miał być firmą przede wszystkim doradczą. Brakowało im jednak narzędzi do przekazywania i przekonywania do swoich pomysłów.

- Na szczęście dość szybko podjęliśmy decyzję, aby wziąć ster we własne ręce i... po prostu założyć własny software house. Tak powstała kolejna, obecnie najprężniej się rozwijająca spółka w grupie, czyli SoftwareHut, której przychody pomiędzy latami 2015 a 2018 wzrosły o ponad 3000% - wspomina Robert Strzelecki.

I co dalej?

Jakie są plany spółki na najbliższe lata? Zarząd marki chce dalej rozwijać dotychczasową politykę, pozyskując kolejne spółki oraz wzmacniając potencjał swoich własnych.

- W tej chwili pracujemy w 6 centrach developerskich w największych polskich miastach oraz 8 zagranicznych przedstawicielstwach w: Zurichu, Londynie, Berlinie, Dublinie, Paryżu, Nowym Jorku, Sztokholmie i Kopenhadze. Finalizujemy właśnie pierwsze biuro na rynku azjatyckim oraz umacniamy naszą pozycję w USA i Europie Północnej poprzez utworzenie SoftwareHut USA oraz SoftwareHut Nordic, które oprócz sił sprzedażowych, mają również posiadać możliwość samodzielnej realizacji projektów, posiłkując się w ramach potrzeby polskimi specjalistami. Dzięki temu będziemy w stanie działać jeszcze efektywniej dla naszych klientów. TenderHut działa globalnie i realizuje projekty dla klientów z całego świata. Rok 2018 zamknęliśmy rekordowym wynikiem w wysokości prawie 24 mln zł oraz zyskiem netto na poziomie ponad 1,7 mln zł. W tym roku spodziewamy się co najmniej dwukrotnego wzrostu przychodów w stosunku do roku ubiegłego – podsumowuje Thomas Birk, członek zarządu Grupy TenderHut.
Justyna Fiedoruk
justyna.f@bialystokonline.pl