Aktualności

Wróć

88 nowych zabytków i park kulturowy

2020-02-04 17:45:08
Aż 88 nowych zabytków i duża pula pieniędzy na ich ratowanie - to w skrócie 2019 r. w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Białymstoku.
Ewelina Sadowska-Dubicka
Wygrzebać zabytek na strychu

Miniony rok nie był zły dla podlaskich zabytków, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę możliwość dofinansowania ich konserwacji - rozdysponowano aż 2,27 mln zł, podczas gdy w latach poprzednich były to kwoty rzędu 200-300 tys. zł.

- Nie mieliśmy od czasu przemian 1989 roku takich środków - podkreśla wojewódzka konserwator zabytków prof. Małgorzata Dajnowicz.

Dzięki tym funduszom przyznano 53 dotacje i 2 refundacje nakładów na prace konserwatorskie. Wśród nich chyba najciekawszym było niemal filmowe ocalenie ikon z Siemiatycz. Gdzieś na strychu poniewierały się dwa bezcenne malowidła z XVIII i XIX w. - ikona Chrystus Salvator Mundi oraz ikona św. Antoniego Pieczerskiego. Proboszcz parafii prawosławnej św. Apostołów Piotra i Pawła był przychylny ich odnowieniu, ale jak zawsze problem stanowiły pieniądze. Ikony zostały wpisane do rejestru zabytków, a ich konserwację sfinansowała dotacja z Urzędu.

- To był ostatni dzwonek na ich uratowanie - podkreśla Małgorzata Dajnowicz.

Wpisać do rejestru

Oprócz siemiatyckich ikon w 2019 r. w rejestrze znalazły się jeszcze 72 zabytki ruchome, np. ikona Matki Bożej z Dzieciątkiem z Mielnika, Sąd Ostateczny z cerkwi w Orli, obraz Chrystusa ustanawiającego Najświętszy Sakrament z Telatycz czy dwa medaliony z końskimi łbami w Choroszczy.

Dużo więcej emocji jak zawsze wzbudziły wpisy do rejestru zabytków nieruchomych. Tę wysoką formę ochrony otrzymało 14 obiektów. Według konserwator wiele z nich zasługiwało na rejestr już wcześniej. W Białymstoku warto wymienić budynek administracji Browaru Dojlidy czy willę Fricków przy ul. Skłodowskiej-Curie, a w regionie dwór Lutosławskich w Drozdowie, cmentarz żydowski w Knyszynie czy aleję Browską w Białowieży. Ten ostatni wpis był szczególnie problematyczny, bo sprawa ciągnęła się już 6 lat.

Małgorzata Dajnowicz chwali się, że jej urząd nie tylko znacząco poszerzył rejestr (liczba wpisów w 2019 r. była dwukrotnie wyższa niż w 2017 r.), ale i tę lżejszą formę ochrony zabytków, czyli ewidencję. W minionym roku znalazło się w niej 31 nowych obiektów, m.in. białostockie magazyny przy ul. Węglowej, kamienice przy Rynku Kościuszki 5A, 13, 16 i sześć domów przy ul. Świętojańskiej.

Pierwszy park kulturowy

Dużym sukcesem poprzedniego roku jest utworzenie pierwszego w województwie podlaskim parku kulturowego - w Bohonikach.

- Gdybyśmy tego nie uczynili, te pomniki historii być może nie byłyby dostępne dla turysty. Bohonikom zagrażały kopalnie, a gdy powstał park kulturowy, prowadzenie odkrywek nie jest możliwe - tłumaczy Dajnowicz.

Bohoniki wraz z Kruszynianami, Kanałem Augustowskim oraz kościołem św. Rocha w Białymstoku są jedynymi w Podlaskiem pomnikami historii - to bardzo mało. W 2019 r. były prowadzone starania, by w gronie najcenniejszych miejsc w kraju znalazł się także Tykocin. Wszystko wskazuje na to, że tak się stanie w ciągu najbliższych miesięcy.

A co więcej w 2020 r.?

W planach jest wpis do rejestru kolejnych obiektów: w Białymstoku domów przy ul. Złotej 7 i 8 oraz przy ul. Mickiewicza 11, a także budynku fabryki Flackiera przy ul. Warszawskiej 10, w Rajgrodzie apteki i zajazdu, w Buchwałowie folwarku Nikodema Hrynkiewicza czy w Chodorówce Nowej kościoła.

- W większej mierze chcielibyśmy przyjrzeć się regionowi - zapowiada wojewódzka konserwator zabytków.

Obiecuje też, że dużo uwagi poświęci obiektom drewnianym, bo jest to coś, co wyróżnia region. Przy tym urząd ma mieć szczególną pieczę nad podkreślaniem charakteru naszej architektury, jak w przypadku cerkwi, które nie powinny być kryte złotą blachą a miedzianą.

Na bieżący rok w kasie WUOZ jest do rozdysponowania na prace konserwatorskie ponad 2,2 mln zł. Właściciele obiektów zabytkowych mogą składać wnioski o wsparcie do 28 lutego.

- Skierowane są one nie tylko do kościołów czy związków wyznaniowych, ale i właścicieli obiektów świeckich. Będziemy traktować priorytetowo wnioski o dotacje na ratowanie obiektów - zapowiada Małgorzata Dajnowicz.
Ewelina Sadowska-Dubicka
ewelina.s@bialystokonline.pl