Aktualności

Wróć

23 tys. skarg od mieszkańców. Białostoczanie cenią sobie straż miejską

2013-03-26 00:00:00
O rosnącej popularności straży miejskiej mogą świadczyć ubiegłoroczne statystyki. Mieszkańcy Białegostoku zgłosili w 2012 roku ponad 23 tys. interwencji. Duża część z nich dotyczyła ruchu drogowego w mieście.
Ł.W.
Z raportu podsumowującego rok 2012 wynika, że mieszkańcy Białegostoku bardzo chętnie korzystają z pomocy straży miejskiej. W ciągu ubiegłego roku do strażników wpłynęły ponad 23 tys. interwencji. Aż 25 procent to skargi dotyczące ruchu drogowego. Białostoczanie najczęściej zgłaszają zastawienie garaży, wjazdów do posesji i dróg pożarowych. - Zdarzają się też interwencje ze szpitali, gdzie źle zaparkowany samochód uniemożliwia wjazd dla karetki - informuje Jacek Pietraszewski, rzecznik Straży Miejskiej w Białymstoku. Z pomocy funkcjonariuszy korzystają też galerie handlowe, kiedy m.in. klient źle postawi auto i nie reaguje na wezwania ochrony.

Z raportu wynika także, iż strażnicy często otrzymują zgłoszenia dotyczące picia alkoholu w miejscach publicznych. Takich interwencji w 2012 roku funkcjonariusze podjęli ponad 4000. Co ważne, liczba tych zgłoszeń w ostatnich latach znacznie się zwiększyła. Zdaniem samych strażników wynika to ze zmiany światopoglądu mieszkańców, którzy zwyczajnie przestają tolerować takie zachowania. - Interweniujemy w przypadkach, kiedy osoby znajdują się pod znacznym wpływem alkoholu. Gdy zachowują się wulgarnie, agresywnie i zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców - dodaje Jacek Pietraszewski. Do takich sytuacji dochodzi także na klatkach schodowych czy osiedlowych placach zabaw.

Statystyki pokazują też, że rośnie liczba zgłoszeń dotyczących zwierząt. W 2012 roku Eko-patrol interweniował ponad 2000 razy. Ludziom nie jest obojętny los zwierząt. Dzwonią zarówno z informacjami dotyczącymi bezdomnych zwierząt, jak i tych, które są źle traktowane.

Dużo interwencji w minionym roku podjęli strażnicy miejscy w związku z utrzymaniem czystości w mieście. Aż 3015 razy funkcjonariusze otrzymywali sygnały o wyrzucaniu śmieci do lasu czy ich paleniu. Według prawa jest to zabronione.
Łukasz Wiśniewski
lukasz.w@bialystokonline.pl