Kultura i Rozrywka

Wróć

100. rocznica urodzin znanego pisarza. Będzie specjalny pokaz

2019-04-27 07:45:51
Spektakl telewizyjny Portret wenecki to adaptacja opowiadania Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Będzie go można obejrzeć w niedzielę (28.04) w kinie Forum.
Grzegorz Chuczun
Portret wenecki, podobnie jak inne opowiadania i eseje wybitnego pisarza tworzącego na emigracji, miał swój pierwodruk na łamach Kultury w ramach Dziennika pisanego nocą. W tym opowiadaniu również, jak w całym jego pisarstwie, bardzo liczne i silne są związki biografii bohatera-narratora i autora.

Młodość w łagrze i na emigracji

Młody Gustaw Herling-Grudziński, przed wojną student polonistyki UW, w 1940 r. aresztowany przez NKWD, spędził dwa lata w łagrze pod Archangielskiem. Zwolniony z obozu w Jercewie po dramatycznej głodówce, trafił do armii gen. Andersa; z II Korpusem przebył kampanię włoską, za udział w bitwie pod Monte Cassino dostał Virtuti Militari. Po wojnie zdecydował się zostać na Zachodzie. W Rzymie był kierownikiem literackim tygodnika Orzeł Biały, uczestniczył w zakładaniu Instytutu Literackiego i miesięcznika Kultura; w Londynie współpracował z Wiadomościami, w Monachium związał się z Radiem Wolna Europa. W 1955 r. zamieszkał w Neapolu z drugą żoną, Lidią Croce. Znany przede wszystkim jako autor Innego świata, wstrząsających zapisków i przemyśleń z sowieckich łagrów, również w utworach czysto fabularnych podejmował temat cierpienia - wszechobecnego w ludzkim życiu, niezawinionego, pozbawionego sensu i celu, które można by uznać za kwintesencję zła.

Jednak w Portrecie weneckim bohater, stary pisarz, dostrzega nie tylko okrutne, ale też zniewalająco urodziwe twarze zła. Zło i cierpienie doświadczane na każdym kroku, wpisane w nasz los jak śmierć, analizowane i oswojone w sztuce - w rzeczywistości pozostaje przeraźliwą tajemnicą.

Pobyt w weneckiej willi

Stary pisarz rodem z Polski zauważa we włoskiej gazecie nekrolog Contessy - kobiety, którą poznał tuż po wojnie w Wenecji. Wzmianka o jej śmierci wywołuje falę wspomnień, nieustannie splatających się z teraźniejszością. Wtedy 27-letni Gustaw, w mundurze z naszywką Poland na ramieniu, świeżo przybyły z Rzymu, zostaje zakwaterowany w zrujnowanej willi weneckiej hrabiny, malarki, restauratorki i kopistki dzieł mistrzów.

Młody żołnierz, od pierwszej chwili na równi zauroczony Wenecją i wenecjanką, próbuje dowiedzieć się czegoś o swojej pięknej gospodyni. Tajemnicę Contessy zna właściciel pobliskiego baru. Żyjąca teraz na granicy nędzy kobieta, opętana miłością do syna, od dwóch lat codziennie rano i wieczorem na próżno zagląda do skrzynki na listy, jej Alvi wciąż nie daje znaku życia, chociaż wojna już się skończyła. Coraz bardziej zafascynowany Gustaw nie odpowiada na listy żony z Rzymu, ponad miarę przedłuża pobyt w Wenecji. Z hrabiną toczą błyskotliwe rozmowy o sztuce, o malarstwie jej ukochanego Lorenza Lotto. Nagle zjawia się syn Contessy. Jest tak samo przystojny jak na portrecie, tylko twarz ma zaciętą, pełną stężałej nienawiści. Zanim matka zdąży go powitać, pada strzał, młody mężczyzna osuwa się martwy na ziemię. Kim był zabójca i dlaczego Alvi musiał zginąć? Jak potoczyły się później losy hrabiny Terzan?

Spektakl Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej zostanie zaprezentowany z okazji 100. rocznicy urodzin Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Pokaz odbędzie się w ramach Podlaskiej Akademii Kultury przy Białostockim Ośrodku Kultury. Rozpocznie się o godz. 15.00. Prelekcję przed filmem i dyskusję po filmie poprowadzi krytyk literacki Waldemar Smaszcz.

Zobacz też: Podlaska Akademia Kultury - Portret wenecki
Anna Dycha
anna.d@bialystokonline.pl